Ładowanie Wydarzenia

« Wszystkie Wydarzenia

  • To wydarzenie minęło.

1831. Bitwa pod Stoczkiem

28 stycznia

Jan Rosen,Bitwa pod Stoczkiem
Jan Rosen.Bitwa pod Stoczkiem

Bitwa rozegrana 14 lutego 1831 roku pod Stoczkiem Łukowskim między samodzielnym korpusem pod dowództwem Józefa Dwernickiego a częścią (2 pułki) rosyjskiej dywizji strzelców konnych Fiodora Geismara.
Bitwa pod Stoczkiem oprócz poprawienia nastrojów w całym Królestwie nie miała znaczenia ani strategicznego, ani taktycznego. O zwycięstwie Polaków zdecydowało zlekceważenie polskiej kawalerii, brak zgrania rosyjskich kolumn, niesprawdzenie warunków terenowych, które zmusiły do natychmiastowego przyjęcia bitwy bez rozwinięcia swych sił. Ukazała się też mała zwrotność i marne wyszkolenie rosyjskiej kawalerii kontrastujące z nieźle wyszkoloną i bardzo dobrze dowodzoną kawalerią polską. W bitwie ukazał się talent dowódczy Dwernickiego, który był jednym z nielicznych (obok m.in. gen. Ignacego Prądzyńskiego) generałów wierzących w zwycięstwo z Rosją.

Przygotowania do bitwy i sam jej przebieg:

12 lutego 1831 roku prowadzący swój korpus na Wołyń w celu wywołania tam powstania gen. Józef Dwernicki dowiedział się o obozowiskach rosyjskich w Róży i Łukowie i postanowił je zaatakować z zaskoczenia. Wobec wzięcia do niewoli przez kozaków polskiego żołnierza i wyjawienia przez niego zamiarów Dwernickiego, plan zawiódł. Geismar bez zwłoki skoncentrował swe oddziały i wyruszył do Seroczyna. Dwernicki 13 lutego 1831 roku wyruszył również do Seroczyna, lecz postanowił iść przez Stoczek. Zastał miasto opuszczone i stało się oczywiste, że trzeba szykować się do bitwy.

Dwernicki ustawił swoje wojsko na północnym krańcu miasta. 6 szwadronów jazdy blokowało drogę do Seroczyna, drugie tyle stanęło na drodze do Toczysk. Armaty ustawiono w centrum, aby mogły razić w obu kierunkach. Piechota stanęła w czworobokach obok dział, aby chronić je przed atakiem jazdy. Geismar, chcąc okrążyć i zniszczyć doszczętnie polskie wojsko, postanowił zaatakować z dwóch stron. Wysłał gen. Paszkowa z 950 ludźmi oraz 4 działami, by uderzył od strony Seroczyna i związał Polaków walką. Idący od strony Toczysk oddział Geismara z 6 działami miał dobić dywizję Dwernickiego. Z powodu wąskiego leśnego duktu wojsko Paszkowa musiało poruszać się trójkami, a w szyk bojowy rozwijało się już pod ogniem polskich dział. Oddziały stały naprzeciw siebie na niewielkich wzniesieniach, a szarże pod górę rzadko dawały spodziewany efekt.

Rozpoczął się pojedynek artyleryjski, jednak polskie 3-funtowe armaty nie miały szans w starciu z 6- i 10-funtowymi działami Rosjan. Straszliwe skutki ognia rosyjskich armat odczuła polska piechota. Aby nie narażać wojska na niepotrzebne straty, gen. Dwernicki rozkazał mjr. Russjanowi zaatakować kolumnę Paszkowa. Dowodzący atakowanym dywizjonem oficer popełnił błąd i zamiast uderzyć ze wzniesienia na pędzących ułanów, rozkazał oddać salwę z karabinów.

Przyjęcie szarży w miejscu zaważyło nad losem rosyjskiego dywizjonu. Trakt do Seroczyna był zablokowany przez wysypujący się stamtąd kolejny dywizjon jazdy. Wielu rosyjskich kawalerzystów utopiło się w stawie u brzegów Świdra.

Zagładzie Paszkowa Geismar mógł się tylko przyglądać, ponieważ jego siły dopiero rozwijały się w linię bojową. Dwernicki, nie tracąc czasu, rozkazał uderzyć 4 szwadronom jazdy, lecz ogień kartaczy i salwy karabinowe odrzuciły Polaków. Wtedy do walki rzucił się sam Dwernicki, prowadząc oddział krakusów. To wystarczyło do zmiecenia Rosjan. I tak samo jak wcześniej odwrót utrudniał wąski leśny dukt. Kto nie zawrócił konia, ginął od polskiej szabli. Rosjanie uciekali, tratując kanonierów próbujących ratować działa. Bitwa w końcowej fazie przerodziła się w serię potyczek dragonów i kozaków z ułanami, przez których byli otaczani i wycinani. Ułani polscy odegrali istotną rolę w bitwie, ponieważ dzięki swym szybkim i zwinnym koniom, lżejszemu ekwipunkowi i długim lancom mogli łatwiej przełamywać opór ciężkozbrojnych i mało zwrotnych dragonów.

Bitwa została opisana przez Antoniego Bogusławskiego w  wierszu Pieśń o Starym Wachmistrzu, który poświęcił ułanowi Łabusiowi, uczestnikowi bitwy pod Stoczkiem. Łabuś jest postacią historyczną, był włościaninem z okolic Tarnowa, żołnierzem napoleońskim odznaczonym orderem Virtuti Militari i znał się osobiście z generałem Dwernickim.

Walki żołnierza polskiego pod Stoczkiem zostały, po 1990 roku, upamiętnione na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie napisem na jednej z tablic, “STOCZEK 14 II 1831”.

Pamięć bitwy pod Stoczkiem jest żywa w polskiej tradycji narodowej. Mówi się o niej m.in. w wierszach Gdy naród do boju Gustawa Ehrenberga i Grzmią pod Stoczkiem armaty Wincentego Pola. Wiersze te funkcjonują jako znane pieśni patriotyczne.

Bitwa pod Stoczkiem jest wymieniania wśród 15 najważniejszych wydarzeń Lubelszczyzny, wśród wydarzeń takich, jak unia lubelska.

Szczegóły

Data:
28 stycznia
Kategorie Wydarzenie:
,