Gość

Braciszkowie moi mili! Wiara, Nadzieja, Miłość… tlą się nawet w najczarniejszych umysłach i najtwardszych sercach. Zduszone i przywalone głazem obojętności...

Pułkownik, swoim zwyczajem otworzył z impetem drzwi i ryknął: Malec, macie tu Młodego! Świeżak ze szkółki. Wprowadźcie Go, Ubierzcie, wyfasujcie...

Braciszkowie moi mili! Skrzypią po raz ostatni drzwi sklepików, kin, siłowni, bibliotek i muzeów! Gasną światła galerii handlowych, hotelowe korytarze...

Braciszkowie moi mili! Czy Polacy jeszcze chcą? Czy Polacy jeszcze mogą? Te nie najmądrzejsze zdawałoby się pytania, łażą za mną...