Master Plan!

Braciszkowie moi miii!

Mimo ogromnego natłoku informacji dobiegających ze wszystkich stron, mieszających się i przekrzykujących nawzajem, odczuwam swego rodzaju stan spowolnienia czasu, a wraz z nim zrozumienia procesów, które obecnie zachodzą w Polsce i na Świecie.

Zbytnia pycha rzekniecie… Może i pycha, a może pokora właśnie! Pokora wobec jednej, jedynej Prawdy, która zna tylko dwa stany… Tak i Nie! Prawdy, która daje się opisać ledwie Dziesięcioma Zdaniami! Tak więc mamy Zło i Dobro! Wolność i Niewolę! Prawdę i Kłamstwo! Światłość i Ciemność!

Przykładając zaś te wartości do pozornego chaosu, otrzymujemy całkiem jasny i czytelny Master Plan, który realizowany jest na każdym poziomie światowej Piramidy, począwszy od podwalin, po sam trójkątny szpic, w którym zgrabnie mruga jedno oko.

Oko, które przy pomocy starożytnych Rodzin, od zarania dziejów pilnuje, by ziścił się Ordo ab Chao! Ale nie jest to porządek Boga, ale Diabła samego! Porządek z perfekcyjnie wyznaczonymi ogrodzeniami, barakami, alejkami, stacją kolejową, komendanturą, budynkiem ostatecznego pożegnania, spalarni i kompostownika… Wszystko schludne, równiutkie, perfekcyjnie czyste, z pełną geolokalizacją, kontrolą śladu węglowego, parametrów wegetacyjnych i piętnastominutowym dostępem do wszystkiego, ze śmiercią włącznie.

Przez wieki, było to ukryte pod tajnymi znakami, obediencjami, stopniami wtajemniczenia, przysięgami i rytuałami, do których dostęp był ściśle reglamentowany, a Profanom całkowicie, pod groźbą śmierci zakazany! Nie było to zresztą wcale potrzebne, bo każdy kto wspomniał choćby o tajnych zakonach, stowarzyszeniach i ich czarnych mszach z mety uznawany był za szaleńca. I tak toczyło się to czarne koło historii, topiąc w krwawych wojnach i złocie miliony Niewinnych, aż przyszedł czas, kiedy technologia, która miała służyć Właścicielom tego Świata, do ostatecznego zaciśnięcia postronków na naszych szyjach, weszła pod strzechy! A wchodząc uczyniła coś, co wstrząsnęło całą szatańską, jednooką piramidą!

Zrazu nieśmiało, a z czasem coraz mocniej, Ludzie pełni godności i odwagi jęli zdrapywać złotka z ohydnej budowli i ukazywać całą straszną prawdę o niej.

Wyśmiewane spiskowe teorie dziejów stały się nagle potwierdzoną twardą rzeczywistością, a Elity dane ludzkości za wzór okazały się pedofilami, mordercami, masonami, iluminatami i satanistami, pijącymi ludzką krew i zażywającymi adrenochromy, jawnie planującymi wymordowanie sześciu, lub więcej miliardów Ludzi.

Walka z klimatem, szczepionki, ślady węglowe, czipy, zakaz uprawy i hodowli zwierząt, wysokie podatki, likwidacja przemysłu, a szczególnie paliw kopalnych, wespół z pełną demoralizacją i dechrystianizacją całej populacji, to stopnie tych samych schodów do piekła, czyli depopulacji. Wiedza o tym, zwłaszcza po ostatnich ujawnieniach stała się już na tyle powszechna, że prawdziwie zagroziła NWO-skim Elitom i ich planom. Nie może więc dziwić, że na sabacie Czarowników i Czarownic, zwanym dla niepoznaki Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, walka z dezinformacją stała się nadrzędnym celem, ważniejszym nawet od wojen, zmian klimatu a nawet szczepień!

Wiedzą bowiem Piekielnicy, że Słowo i Prawda jest dla nich zabójcza i że jeśli się nie pospieszą, będzie za późno, bo Lud Prosty się wybudza, ziemia zaczyna drżeć, a mur kłamstwa rysuje się i pęka… Czy wytrzyma? Nie wiem! Wiem natomiast z całą pewnością, że jedyną i najważniejszą wojną jest teraz wojna o Wolne Słowo i nieskrępowany przepływ informacji, bo to na tym polu rozegra się przyszłość naszej Cywilizacji.

A po ich stronie wielkie siły! Uzbrojone po zęby wojska wszelakie i policje, nieprzebrane skarbce pełne złota, nieludzkie prawo, cyber ataki, inwigilacje, sztuczne inteligencje, służby, sądy i politycy… Po naszej tylko Wiara w Boga i Prawdę…

Nie wiem jak Wy, ale ja czuję się uzbrojony po zęby! I z tą wiarą idę z nimi na śmiertelną wojnę i nie zamierzać przegrać! Tak mi dopomóż Bóg!

piotruchg, 21 stycznia 2024 roku

Udostępnij: