Sen Wariata! Ale czy na pewno?

Braciszkowie moi mili!

W obliczu nieuniknionych, a dramatycznych wydarzeń, które niczym Zbójcy na rozstajach, stoją na drodze naszej Ojczyzny… W obliczu Wojny, którą Wróg Odwieczny już dawno wydał chrześcijańskiej cywilizacji, a która właśnie się toczy, wspominanie o Polsce jako mocarstwie wydawać się może co najmniej aberracją, żeby nie powiedzieć snem wariata… Ale czy na pewno?

Świat ułożony po II WŚ przeszedł do historii, bo przestał był definitywnie działać. Potęgi które napędzały i chroniły status quo minionego świata przestały praktycznie istnieć, a w ich miejsce nie narodziły się nowe, poza Chinami, które nie mogąc znaleźć dla siebie przeciwwagi, stoją rozkrokiem między ekspansją, a wewnętrznym zamknięciem. Wiemy zaś z historii, że stan próżni nie może trwać długo i musi się wypełnić… i wypełnia się… chaosem i wojną.

Wojną, w której oczywiście na sztandarach złotymi literami wyhaftowane są hasła strzeliste i szczytne, a wojną by napchać kieszenie tym, którzy wajchy wojenne od wieków w rękach dzierżą… Zawsze to tak działało i Wajchowi są przekonani iż znów zadziała… Ale czy na pewno?

Ale czy na pewno? To pytanie klucz, spotykające się z odpowiedzią, którą niczym wytrychem można otworzyć wiele zamków, zakrytych, a nawet niewidzialnych odrzwi. Jakaż to więc cudowna odpowiedź? Ano taka, że teraz dla nich nie ma nic na pewno!

Siły potężne wiaterkiem zmiecione będą, Superpaństwa w godzin kilka istnieć przestaną, a Zło hodowane i wypuszczone z czeluści pożre w pierwszej kolejności swoje Bękarty, a wraz z nimi całą piekielną agendę, z jej ideami, strukturami i siłą… Wszystko co plugawe w jednej chwili strawi się w ogniu, a kary, boską ręką zawieszone, wykonane na Narodach będą. Ciemiężyciele Ludzkości, Piekielnicy czczący czyste Zło, którzy w swej pysze posiedli ziemię, znani w końcu z twarzy i nazwisk rozszarpani będą, a krew ich plugawa spłynie prosto do piekieł. Na Zachodzie i na Wschodzie nie spotkamy już siły, a ziemię spaloną i resztkę oszalałych błagających o pomoc… Zginąć miałaby też Polska…

Ale czy na pewno?

Nie wiem dlaczego, ale ufając Bogu, nie zaniedbując analizy danych, wydaje się, że Polska zrządzeniem Niebios nie tylko przetrwa, ale wyzwolona z okowów pętających ją od wieków wyjdzie z wojennego tumultu silniejsza niż kiedykolwiek przedtem, bo w końcu Wolna i Suwerenna. A uzbrojona w broń najsilniejszą, bo z samego Źródła dobytą stanie się Iskrą i Światłem, jak wielu onegdaj wieszczyło…

Zbliża się Czas Polski! Ostatniej Reduty chrześcijaństwa w Europie, w samym Środku Świata… Czas Ziemi, która za wierność, mimo grzechu, wyniesiona zostanie… Nie lękajmy się więc… Ni Ciemności, która nadejdzie! Ni ofiary, którą trzeba będzie ponieść… Bądźmy gotowi, choć drwić z nas będą i wyszydzać! Bądźmy gotowi, by bramy otworzyć w czas…

piotruchg, 14 listopada 2021 r.

Udostępnij: